Wielu z nas zna imię Świętego Szczepana. Słyszymy je co roku w drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia, kiedy Kościół z radości Narodzenia Pańskiego przechodzi do wspomnienia jego pierwszego męczennika. Często jednak nasza wiedza na tym się kończy. Kim był ten młody, odważny człowiek? Dlaczego jego postać jest tak fundamentalna dla naszej wiary i co jego historia może wnieść do naszego życia, zwłaszcza gdy sami doświadczamy trudności, samotności czy niezrozumienia? W tym artykule, drodzy Siostry i Bracia, pochylimy się nad postacią pierwszego męczennika, by odkryć nie tylko fakty z jego życia, ale przede wszystkim duchową siłę, która i dziś może być dla nas inspiracją i umocnieniem.
Kim był Święty Szczepan? Diakon pełen wiary i mocy
Aby w pełni zrozumieć postać Świętego Szczepana, musimy cofnąć się do samych początków Kościoła, opisanych w Dziejach Apostolskich. Po Zesłaniu Ducha Świętego wspólnota wiernych w Jerozolimie gwałtownie się rozrastała. Wraz z radością pojawiły się jednak pierwsze problemy organizacyjne. Greckojęzyczni członkowie Kościoła zaczęli skarżyć się, że ich wdowy są pomijane przy codziennym rozdziale jałmużny.
Apostołowie, pragnąc w pełni poświęcić się modlitwie i głoszeniu Słowa, podjęli mądrą decyzję. Polecili wspólnocie wybrać „siedmiu mężów cieszących się dobrą sławą, pełnych Ducha i mądrości” (Dz 6,3), którym powierzono pieczę nad dziełami miłosierdzia. Jednym z nich, a właściwie pierwszym wymienionym, był właśnie Szczepan. Był on zatem jednym z pierwszych diakonów w historii Kościoła.
Jego rola nie ograniczała się jednak tylko do posługi charytatywnej. Pismo Święte podkreśla, że Szczepan, „pełen łaski i mocy, działał cuda i znaki wielkie wśród ludu” (Dz 6,8). Był nie tylko organizatorem, ale przede wszystkim płomiennym ewangelizatorem. Jako kapłan często widzę, jak wielką siłę daje taka autentyczna, żywa wiara – wiara, która nie jest tylko zbiorem zasad, ale osobistą relacją z Jezusem. Taka właśnie była wiara Szczepana.
Jego główne zadania jako diakona obejmowały:
- Służbę ubogim, wdowom i sierotom, zapewniając sprawiedliwy podział dóbr we wspólnocie.
- Głoszenie Dobrej Nowiny, co czynił z niezwykłą mądrością i odwagą.
- Dawanie świadectwa o Chrystusie nie tylko słowem, ale i czynami pełnymi Bożej mocy.
Oto oskarżenie, które zaprowadziło Świętego Szczepana na śmierć. Czy dzisiaj brzmiałoby inaczej?
Niestety, gorliwość i mądrość Szczepana szybko wzbudziły sprzeciw. Do sporu z nim stanęli członkowie różnych synagog w Jerozolimie. Nie mogąc sprostać jego argumentacji, „pełnej Ducha i mądrości”, uciekli się do podstępu. Przekupili fałszywych świadków, którzy oskarżyli go o najcięższe w tamtej kulturze zbrodnie: bluźnierstwo przeciwko Mojżeszowi i Bogu. Twierdzili, że Szczepan nauczał, iż „Jezus Nazarejczyk zburzy to miejsce [Świątynię] i zmieni zwyczaje, które nam przekazał Mojżesz” (Dz 6,14).
To oskarżenie, choć fałszywe, dotykało najświętszych dla Żydów symboli: Prawa i Świątyni. W dzisiejszym świecie, pełnym sporów o tożsamość i tradycję, te zarzuty mogłyby przybrać inną formę, ale ich rdzeń pozostałby ten sam – atak na to, co dla danej społeczności stanowi fundament. Szczepan stanął przed Sanhedrynem, najwyższą radą żydowską. Wszyscy obecni wpatrywali się w niego i, jak notuje autor Dziejów Apostolskich, „ujrzeli jego twarz, podobną do twarzy anioła” (Dz 6,15). Jego spokój w obliczu śmiertelnego zagrożenia był pierwszym świadectwem nadprzyrodzonej siły, która go wspierała.
Wielka mowa Świętego Szczepana – lekcja historii zbawienia
Zamiast prostej obrony, Szczepan wygłosił długą i płomienną mowę, która jest jednym z najważniejszych tekstów w Dziejach Apostolskich (Dz 7, 2-53). Nie była to typowa mowa obrończa, lecz genialne przedstawienie historii Izraela z perspektywy chrześcijańskiej.
W swojej przemowie Szczepan wykazał, że:
- Bóg nie jest ograniczony do jednego miejsca. Objawiał się Abrahamowi w Mezopotamii, Mojżeszowi w płonącym krzewie na pustyni – działał na długo przed zbudowaniem Świątyni Jerozolimskiej.
- Naród Wybrany często sprzeciwiał się Bożym wysłannikom. Sprzedali Józefa do Egiptu, buntowali się przeciw Mojżeszowi i prześladowali proroków.
- Jego oskarżyciele powielają grzechy swoich przodków. Na koniec mowy Szczepan przeszedł do bezpośredniego oskarżenia: „Ludzie twardego karku i opornych serc i uszu! Wy zawsze sprzeciwiacie się Duchowi Świętemu. Jak ojcowie wasi, tak i wy” (Dz 7,51). Oskarżył ich o zabicie Tego, którego zapowiadali prorocy – Jezusa Chrystusa.
W mojej posłudze często odwołuję się do tej mowy, pokazując, że historia biblijna nie jest zbiorem bajek, ale żywą opowieścią o Bogu, który nieustannie szuka człowieka. Szczepan pokazał, że cała historia Starego Testamentu prowadziła do Jezusa, a odrzucenie Go jest największym dramatem w dziejach zbawienia.
Kamienowanie – świadectwo aż do krwi
Słowa Szczepana wywołały furię. Członkowie Sanhedrynu „zawrzeli gniewem i zgrzytali na niego zębami”. W tym momencie Szczepan, „pełen Ducha Świętego, patrząc w niebo, ujrzał chwałę Bożą i Jezusa, stojącego po prawicy Boga” (Dz 7,55). Jego okrzyk: „Widzę niebo otwarte i Syna Człowieczego, stojącego po prawicy Boga”, był dla jego sędziów ostatecznym dowodem na bluźnierstwo.
Wyprowadzili go poza miasto i tam go ukamienowali. Świadkowie złożyli swe szaty u stóp młodzieńca imieniem Szaweł – przyszłego Apostoła Narodów, Świętego Pawła. To niezwykle ważny szczegół, który pokazuje, jak tajemniczymi drogami działa Boża łaska. Jak zauważył kiedyś kardynał Joseph Ratzinger, późniejszy papież Benedykt XVI, krew męczenników staje się zasiewem nowych chrześcijan. Śmierć Szczepana była wstrząsem, który bez wątpienia przyczynił się do późniejszej przemiany Szawła.
W ostatnich słowach Świętego Szczepana kryje się klucz do prawdziwego przebaczenia. Czy go znasz?
W chwili agonii Szczepan wypowiedział dwa zdania, które stanowią echo słów samego Chrystusa na krzyżu. Najpierw modlił się za siebie: „Panie Jezu, przyjmij ducha mego!”. A następnie, klękając, zawołał głośno w intencji swoich oprawców: „Panie, nie poczytaj im tego grzechu!” (Dz 7,60).
W tych ostatnich słowach kryje się potęga chrześcijaństwa. Przebaczenie wrogom w momencie największego cierpienia jest czymś, co przekracza ludzkie możliwości. Jest to czysty dar łaski, dowód na to, że Szczepan był prawdziwie zjednoczony z Chrystusem. Dla nas, którzy często zmagamy się z urazami i chowamy w sercu żal, postawa Szczepana jest potężnym wezwaniem i wzorem. Uczy, że prawdziwa wolność duchowa rodzi się z przebaczenia, które upodabnia nas do samego Boga.
Dlaczego historia Szczepana, pierwszego męczennika, wciąż porusza serca po 2000 lat?
Obchodzenie święta pierwszego męczennika zaraz po Bożym Narodzeniu nie jest przypadkiem. Kościół w swojej mądrości pokazuje nam, że narodziny Króla w Betlejem są nierozerwalnie związane z ofiarą. Pójście za Jezusem oznacza gotowość do naśladowania Go aż po krzyż. Radość świąt nie jest naiwnym, sentymentalnym uczuciem. Jest to radość głęboka, która potrafi przetrwać nawet w obliczu cierpienia i prześladowania, ponieważ jest zakorzeniona w nadziei zmartwychwstania.
Historia Szczepana porusza, ponieważ jest to historia:
- Niezłomnej odwagi w świecie pełnym kompromisów.
- Głębokiej wiary, która widzi otwarte niebo nawet w chwili śmierci.
- Miłości, która przebacza to, co po ludzku niewybaczalne.
Jego świadectwo przypomina nam, że chrześcijaństwo to nie tylko tradycja, ale radykalne wezwanie do życia w prawdzie i miłości, bez względu na koszty.
Czego uczy nas Święty Szczepan dzisiaj? Patronat i modlitwa
Postać Świętego Szczepana jest niezwykle aktualna. Jest on patronem diakonów, kamieniarzy, murarzy, a także tych, którzy cierpią na bóle głowy. Warto prosić go o wstawiennictwo w naszych codziennych sprawach. Jednak przede wszystkim uczy nas on kilku kluczowych postaw duchowych:
- Odwagi w wyznawaniu wiary. W świecie, który często wyśmiewa lub marginalizuje wartości chrześcijańskie, Szczepan uczy nas, by nie wstydzić się Ewangelii.
- Służby bliźniemu. Jego przykład przypomina, że wiara bez uczynków jest martwa. Troska o potrzebujących jest sprawdzianem autentyczności naszej relacji z Bogiem.
- Mocy przebaczenia. Jest lekarstwem na rany naszych serc i fundamentem pokoju w naszych rodzinach i społecznościach.
- Zaufania Bogu aż do końca. Szczepan pokazuje, że nawet w najciemniejszej godzinie naszego życia, Jezus jest z nami, a niebo pozostaje otwarte.
Możemy zwracać się do niego prostą modlitwą: *Święty Szczepanie, pierwszy męczenniku Kościoła, który z odwagą głosiłeś prawdę o Chrystusie i z miłością przebaczyłeś swoim prześladowcom. Wyproś nam u Boga łaskę mężnej wiary, gorliwej miłości bliźniego i serca zdolnego do przebaczenia. Prowadź nas drogą wierności Ewangelii, abyśmy i my kiedyś mogli ujrzeć otwarte niebo i chwałę Jezusa Chrystusa, który żyje i króluje na wieki wieków. Amen.*
Historia Świętego Szczepana to nie tylko opowieść o śmierci, ale przede wszystkim o życiu w pełni oddanym Chrystusowi – życiu, które przyniosło owoc stokrotny. Jego postać to fundament, na którym wznosi się gmach Kościoła, zbudowany na świadectwie tysięcy męczenników.
Niech jego przykład będzie dla nas, zwłaszcza w chwilach próby, choroby czy zwątpienia, przypomnieniem, że nawet w największym cierpieniu nie jesteśmy sami. Niebo jest otwarte, a Chrystus stoi po naszej stronie, gotów przyjąć nas do swojej chwały.
Podzielmy się w komentarzach, która cecha Świętego Szczepana najbardziej do Was przemawia. Niech jego wstawiennictwo wyprasza nam wszystkim potrzebne łaski.
