Pages Menu
Categories Menu

sanktuarium nowej ewangelizacji w toruniu

sanktuarium nowej ewangelizacji w toruniu

Nie pozwól, aby dzieci dorastają być Hippies!

Wiedzieli, jak akord na gitarze, jak żyć razem, jak się zrelaksować i jak żyć biednie (i poza mamą i tatą w większości!) I nie wiem o pieniądzach lub władzy – to byłoby zbyt plac! Hipisi byli krótki odpoczynek na tej drodze życia, jeden z tych dziwnych epok że tylko przychodzić raz w wieku tak, i to było dobre na początku, zanim podbrzusze społeczeństwa przejął kontrolę leków ruchu i wykonanych brudnych ponownie.

sanktuarium nowej ewangelizacji w toruniu

Widziałem, że sprowadzają się w Haigt Ashbury w San Francisco – niewinnym optymizmem w zakresie wytwarzania bicie ustępując pieniędzy i wpływów z lat 70-tych. Wycieczka się skończyła, a wszyscy hipisi copped się po zakup Corvette i osiadł stać Reaganites, a latków Osiemnaście lat, który mógłby uciec z bycia Hippy nie mogła ściągnąć ją na 40. Ale oni zawsze hipisi w serca, bo próbowałem wolność, jeśli tylko na chwilę w czasie, a to jest coś, ludzie w dzisiejszych czasach nigdy nie będzie wiedział. Żyli swoje ideały, i chociaż ich ideały były zbyt naiwny, by trwać, żyli na cudownej chwili.

sanktuarium nowej ewangelizacji w toruniu

Teraz, nie żyjemy – inwestujemy. Nasze 401ks stać nasze jedyne obietnice wolności Pewnego dnia, dzień, który nigdy nie przychodzi, jak nam się dobrze w naszych 70. posłusznie daje wszystkie nasze pieniądze na Wall Street, aby mogli go przegrać. I tak staramy się, aby nasze marzenia w stanie nienaruszonym, zapominamy, co to było, jak nasze fundamenty społeczne kruszą się wokół nas, nasze wartości ofiarowane prostytutce znamy jako zabezpieczenia finansowego. Hipisi wiedział wszystko o pieniądze, a oni wiedzieli, że pieniądze nigdy by uczynić z nich zadowolony, nawet zadowolony. Dlatego dali wszystkie swoje pieniądze w błoto.

Ale w czasie, zapomnieli. Pokusa była zbyt wiele rzeczy, a wspólny salon, pełen miłości i troski o siebie, szybko przerodziło się zarabiania pieniędzy.

– autor artykułu